A teraz Ani Mru Mru… =^;^=
Wczoraj wieczorem miałem okazję być na kabarecie Ani Mru Mru – było po prostu świetnie
Zobaczyłem kilka nowych skeczy których do tej pory nie widziałem ale najważniejsze było to że występ był na żywo, a nie w tym śmiesznym pudle z działem katodowym
Były 2 bisy… trochę mało
Ale nie ma co narzekać
Szczególnie poruszyła mnie ostatnia piosenka o jakże głębokim przekazie, pełnej emocji i dojrzałego tekstu, taka piosenka liryczna, której tekst w całości postaram się przytoczyć:
Największe napięcie… jest w pięcie xD
Nie ma co, tekst jest powalający i jakże elektryczny
Próbowałem nagrać ich występy na komórce ale jakość jest po prostu kiepska – i obraz i dźwięk, choć można co nieco zobaczyć i usłyszeć co jednak wymaga mocno rozwiniętej wyobraźni:)
Ogólnie było zajefanjie, tylko dość krótko trwało
A teraz niestety nie jestem w stanie wszystkiego przelać w tekst i oddać humor oraz atmosferę
W każdym razie, następnym razem też się wybiorę
Ten wpis został dodany lipiec 18, 2008 o 5:44 pm i widnieje w Real life, Za firewall'em tagi ani mru mru, kabaret, poza firewallem, Real life. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback ze swojej strony.